Kurczaki brojlery

Cierpienie i urazy kurczaków hodowanych na mięso

Pomimo bardzo krótkiego życia brojlery cierpią na różne choroby. Dłuższe życie w warunkach hodowlanych skutkowałoby jeszcze większymi problemami zdrowotnymi i większą liczbą zgonów jeszcze przed ubojem. Szybkie tempo wzrostu i ogromna masa ciała powodują dużą część problemów dotyczących dobrostanu zwierząt. Sytuację pogarszają warunki hodowli przemysłowej, m.in. niewystarczająca ilość ruchu, wysokoprzetworzone pasze oraz brak bodźców, które znajdują w naturze. Poniższe choroby nie tylko obniżają dobrostan brojlerów, ale mogą również prowadzić do ich śmierci:

  • deformacje kości (np. nóg)
  • choroby nóg
  • osłabienie nóg (zaburzenia rozwojowe szkieletu)
  • zapalenie podeszew stóp
  • zapalenie skóry i pęcherze na klatce piersiowej (powstawanie płynów pod skórą)
  • urazy skóry spowodowane dziobaniem i/lub grzebaniem
  • choroby układu krążenia (np. prowadzące do śmierci wodobrzusze)
  • choroby mięśni
  • zapalenie stawów
  • choroby dróg oddechowych spowodowane infekcjami i/lub trującymi gazami.

Antybiotyki

Połączenie warunków hodowli przemysłowej, dużego zagęszczenia oraz nadmiernej masy ciała (patrz poniżej) sprawia, że brojlery są szczególnie podatne na choroby zakaźne. Im więcej ferm znajduje się w danym regionie, tym większe ryzyko rozprzestrzeniania się czynników zakaźnych na inne hodowle. W przypadku wystąpienia lub ryzyka wystąpienia choroby zakaźnej wszystkie zwierzęta na fermie – nawet te jeszcze nie dotknięte chorobą – otrzymują antybiotyki w wodzie pitnej.

W przypadku wyjątkowo dużej liczby zwierząt utrzymywanych w hodowli ilość stosowanych antybiotyków jest bardzo wysoka. Nie ma indywidualnego podejścia do poszczególnych zwierząt. Skala stosowania antybiotyków w produkcji zwierzęcej w Polsce nie jest dokładnie znana.Wyniki kontroli NIK z 2018 roku wskazują, że w hodowlach zwierząt antybiotyki są powszechnie używane. Stosowało je aż ponad 80% hodowców kurczaków z woj. lubuskiego objętych monitoringiem wody i pasz. W każdym zbadanym wypadku użycie antybiotyków było uzasadniane względami leczniczymi. Jednak luki w nadzorze nad tym rynkiem są tak poważne, że urzędowy obraz może nie odpowiadać rzeczywistości. Dlatego NIK wskazuje, że skala i zakres ich stosowania budzą uzasadnione obawy co do skutków, jakie może to spowodować teraz i w przyszłości.

Jednym z najbardziej negatywnych następstw nadmiernego i powszechnego wykorzystywania antybiotyków jest antybiotykooporność, która, według szacunków OECD, może być przyczyną 700.000 zgonów na całym świecie. Potwierdzeniem tego są niepokojące są wyniki prowadzanych przez lubuskie organy Inspekcji Sanitarnej badań monitoringowych w zakresie antybiotykooporności. Oporność na leki przeciwdrobnoustrojowe stwierdzono w przypadku 25% próbek mięsa drobiowego.

Rasy szybkorosnące

Większość konwencjonalnych hodowli opiera się na sztucznie stworzonych przez człowieka rasach szybkorosnących. Kurczaki są produktem końcowym wieloletnich badań, które mają zapewnić wysoką wydajność tuczu. Te wysokowydajne cechy mogą zostać przekazane dalej tylko w bardzo ograniczonym zakresie, dlatego też każda nowa generacja kurczaków pochodzi z wyspecjalizowanych stad rodzicielskich. Tylko cztery globalne koncerny kontrolują hodowle kurczaków ras szybkorosnących: Grupa Erich Wesjohann (EW Group), Hendrix Genetics, Groupe Grimaud i Tyson. Genetyka linii kurczaków jest pilnie strzeżoną tajemnicą handlową tych firm.

broiler
© Animal Rights Watch

Hodowla wysokowydajnych brojlerów zorientowana jest na dużą ilość mięsa, efektywne wykorzystanie paszy przy maksymalnym obniżeniu jej kosztów oraz możliwie krótki okres tuczu dzięki dużemu dziennemu przyrostowi masy ciała. Od czasu wprowadzenia intensywnej hodowli tempo wzrostu zwiększyło się czterokrotnie. W latach pięćdziesiątych XX w. brojlery ważyły ok. 1,5 kg po ok. 120 dniach. Dzisiejsze hybrydy osiągają tę wagę już w ciągu 30 dni lub nawet szybciej.

Zmiany w budowie ciała

Spowodowany nienaturalnym krzyżowaniem ptaków niezwykle szybki przyrost masy ciała zmienił też znacząco ich budowę. Mięśnie klatki piersiowej i ud są wyjątkowo powiększone i razem stanowią aż do 66% masy ciała. Duża waga prowadzi do bolesnych uszkodzeń nóg, ponieważ młody szkielet nie nadąża za przyrostem masy mięśniowej. Pod koniec okresu tuczu zwierzęta poruszają się tylko przez około 4% dnia. Organy takie jak serce i płuca również nie nadążają za szybkim wzrostem mięśni i są zbyt małe, aby wystarczająco odżywić organizm. Może to prowadzić do występowania wodobrzusza czy śmiertelnej niewydolności serca.

Brak poczucia sytości

Aby brojlery zjadały w krótkim czasie jak najwięcej wysokokalorycznej paszy, hodowcom udało się zlikwidować ich naturalne uczucie sytości. Stada rodzicielskie wykorzystywane do rozmnażania kurczaków również go nie mają. Ponieważ jednak muszą one żyć znacznie dłużej, otrzymują mniej paszy niż brojlery. Ma to na celu zapobieganie otłuszczeniu, chorobom metabolicznym oraz obniżającej się płodności. Ze względu na brak uczucia sytości zwierzęta te przez całe swoje życie cierpią z powodu uczucia ciągłego głodu i przejawiają wyraźne oznaki frustracji. Potrzebę jedzenia i szukania pożywienia starają się zaspokoić w inny sposób, m.in. dziobiąc bezcelowo przedmioty, grzebiąc ze zwiększoną częstotliwością w podłożu, nieustannie ostrząc swoje dzioby oraz biegając tam i z powrotem w pośpiechu, ale bez żadnego celu. Te zastępcze czynności mogą przerodzić się w stereotypie (zaburzenia zachowania).

Ubój brojlerów

Polska jest największym producentem drobiu w Unii Europejskiej. W 2019 roku ubito u nas ponad miliard brojlerów. W naszym kraju jest 165 rzeźni zajmujących się ubojem drobiu. Brojlery są najczęściej zabijanymi zwierzętami lądowymi nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. W 2018 roku liczba brojlerów poddanych ubojowi globalnie wzrosła do 68,8 mld sztuk.

Załadunek i transport

Ostatniego dnia tuczu kurczaki są wyłapywane i umieszczane w skrzyniach transportowych, które trafiają do ciężarówek, a następnie jadą do rzeźni. Kiedy na fermie dochodzi do paniki, wiele zwierząt tratuje się w rozpędzonym tłumie. W yłapujący kury pracownicy fermy działają pod dużą presją czasu. Łapią zwierzęta za nogi, noszą w jednej ręce nawet do pięciu kurczaków wiszących głową w dół i w pośpiechu zapełniają kontenery transportowe. Aby równomiernie rozmieścić zwierzęta, często potrząsają skrzyniami.

© andreamangoni – Fotolia

Jednym ze sposobów łapania brojlerów są specjalne maszyny z obrotowymi rolkami, które „zamiatają” zwierzęta na taśmy prowadzące do kontenerów transportowych. Przy dużych prędkościach taśmy kurczaki uderzają mocno w podłoże kontenerów i odnoszą poważne obrażenia, a wiele z nich ginie. Przy stosowaniu obu metod wyłapywania zwierzęta doznają wielu urazów, m.in. krwotoków wewnętrznych, złamań nóg i skrzydeł.

Straty w zwierzętach są wkalkulowane w produkcję. Określa je termin „Dead on Arrival”, czyli „martwe po przybyciu”. Najczęstszymi przyczynami zgonów kurczaków – oprócz śmiertelnych urazów, których doznają podczas wyłapywania i załadunku – są stres termiczny i niewydolność sercowo-naczyniowa podczas transportu.

Co więcej, wiele brojlerów w ogóle nie nadaje się do transportu, co nie jest zupełnie brane pod uwagę przy ich wyłapywaniu i załadunku. Część z nich nie może już normalnie chodzić z powodu chorób, urazów i zbyt dużego ciężaru ciała. Zwierzęta te są jednak transportowane i ubijane.

Transport w kontenerach jest dla kurczaków dodatkowo ogromnym obciążeniem, ponieważ w hodowli żyją w otoczeniu o niskim poziomie bodźców. Spowodowany nienaturalnym krzyżowaniem ptaków niezmiernie szybki przyrost masy ciała powoduje ich szczególną wrażliwość na stres, co sprawia, że opadają z sił już po kilku godzinach. Zwierzęta są transportowane bez jedzenia i picia; problematyczne są również brak świeżego powietrza oraz wahania temperatury. Zgodnie z zaleceniami Komitetu Naukowego UE ds. Zdrowia i Dobrostanu Zwierząt kurczaki nie powinny spędzać więcej niż sześć godzin w kontenerach transportowych. Jednak już po czterech godzinach wzrasta śmiertelność zwierząt. Im dłużej trwa transport, tym więcej ptaków umiera.

Ogłuszanie i zabijanie

Rozładunek kontenerów transportowych w rzeźni odbywa się maszynowo. Ponieważ tutaj również mamy do czynienia z presją czasu, ryzyko złamań kości nóg i skrzydeł przez nieostrożne obchodzenie się ze zwierzętami jest bardzo duże.

W trakcie uboju zwierzęta są najpierw ogłuszane, a następnie zabijane poprzez podcięcie gardła i wykrwawienie. Podczas ogłuszania i zabijania powinno się unikać zadawania bólu i cierpienia, a także powodowania stresu u zwierząt. Jednak stosowane metody tego nie zapewniają.

Ogłuszanie elektryczne

W Polsce i w całej Unii Europejskiej powszechną metodą ogłuszania ptaków jest kąpiel wodna pod napięciem (80%). Pracownicy ubojni wybierają kurczaki z kontenerów transportowych i wieszają je za nogi na metalowych strzemionach taśmociągu. Zwisanie z głową w dół oraz bolesny ucisk nóg stresują zwierzęta. Większość kurczaków macha wtedy skrzydłami, a wiele z nich doznaje zwichnięć i złamań kości.

Taśmociągi przesuwają kurczaki, a ich głowy zanurzają się w kąpieli wodnej pod napięciem elektrycznym. Prąd przepływający przez mózg ogłusza zwierzęta w drgawkach przypominających epilepsję. Następnie taśma ubojowa przesuwa je do linii przecinającej szyjne naczynia krwionośne. Aby zwierzęta mogły się szybko wykrwawić, muszą zostać przecięte obie tętnice szyjne. Ze względów technicznych jednak wykonuje się zazwyczaj tylko jednostronne cięcie. Pracownicy obsługujący taśmę musieliby ponownie ręcznie nacinać niedostatecznie wykrwawione zwierzęta, ale zwykle duża prędkość taśmy sprawia, że procedura ta nie jest dopełniana w przypadku części zwierząt. Małe kurczaki, których głowy nie były całkowicie zanurzone w zbiorniku wodnym oraz te, które odchyliły głowę przy zanurzaniu, pozostają świadome podczas przecinania szyi.

Ogłuszanie gazem

Drugą dopuszczalną metodą ogłuszania jest stosowanie mieszaniny gazów w kontrolowanej atmosferze (ang. »Controlled Atmosphere Stunning«). W UE stosuje się ją średnio w 20%, choć odsetek ten jest inny w różnych krajach. W Polsce sposób ten jest już dostępny, choć stosuje się go jeszcze w małej skali. We Francji to 5%, W Szwecji 55%, a w Niemczech 60%. Przy tej procedurze kurczaki są ogłuszane stopniowo. Najczęściej kontenery transportowe ze zwierzętami (najprawdopodobniej razem z tymi, które padły podczas załadunku lub transportu) wjeżdżają do tunelu i tam są poddawane działaniu różnych mieszanek gazów zawierających między innymi dwutlenek węgla. Wywołuje to u zwierząt uczucie duszności, na które reagują przyspieszonym oddechem i/lub ruchami obronnymi. W niektórych ubojniach ogłuszone kurczaki są potem zabijane gazem o wysokim stężeniu. Następnie personel zawiesza zwierzęta do góry nogami na linii ubojowej, która przesuwa je do urządzenia przecinającego szyję.

Jeżeli w tunelu jest jednocześnie zbyt wiele zwierząt lub nie przebywają one w nim wystarczająco długo lub też skład gazów nie jest prawidłowy, kurczaki mogą nie zostać wystarczająco ogłuszone przed przecięciem tętnicy. W takiej sytuacji pozostają całkowicie świadome podczas wykrwawiania, o czym świadczą ich ruchy obronne takie jak machanie skrzydłami, wydawanie dźwięków lub rytmiczny oddech.

Po wykrwawieniu ciała zwierząt trafiają do oparzalnika. Gorąca woda ułatwia mechaniczne skubanie piór. Przed dalszą obróbką patroszy się wnętrzności (ręcznie lub mechanicznie).

Postulaty

W hodowli kurczaków istnieje wiele problemów związanych z dobrostanem tych zwierząt. Poniższe zmiany mogłyby je chociaż nieco złagodzić:

  • Chów kurczaków z wolniejszym przyrostem masy ciała (rezygnacja z ras szybkorosnących)
  • Zmniejszenie zagęszczenia zwierząt do maksymalnie 30 kg na m2, ale zachęcamy firmy, aby było ono jeszcze mniejsze
  • Stosowanie zróżnicowanej, mniej kalorycznej paszy, takiej jak mieszanki zbożowe, marchew i zielenina (aby kurczaki miały również zajęcie i mogły realizować naturalne zachowania związane ze zdobywaniem pożywienia)
  • Podział przestrzeni ferm na strefy aktywności i odpoczynku, np. z wykorzystaniem bel słomy i grzęd
  • Większa higiena ferm zapewniająca zawsze suchą ściółkę (aby zapobiegać stanom zapalnym skóry i umożliwić kurczakom naturalną pielęgnację ciała)
  • Dostęp do wybiegu na świeżym powietrzu (dla zapewnienia możliwości ruchu)
  • Mniejsza prędkość taśmy podczas uboju

Zagęszczenie zwierząt wynoszące poniżej 30 kg na m2 zmniejsza wiele problemów w hodowli brojlerów.Wynika to jasno z raportu Komitetu Naukowego UE ds. Zdrowia i Dobrostanu Zwierząt (SCAHAW) dotyczącego dobrostanu kurczaków hodowanych na mięso. W przypadku zagęszczenia zwierząt wynoszącego więcej niż 30 kg na m2, problemy związane z dobrostanem zwierząt gwałtownie rosną (nawet w optymalnych warunkach bytowych). Dozwolone w rozporządzeniu dotyczącym ochrony zwierząt hodowlanych 42 kg na m2 jest sprzeczne z Ustawą o Ochronie Zwierząt, zgodnie z którą zwierzęta powinny być hodowane w warunkach adekwatnych dla ich gatunku i potrzeb. Należy im zapewnić takie warunki, które nie będą ich narażały na ból, cierpienie czy okaleczanie.

Hodowla kurczaków przeznaczonych na mięso jest przynajmniej uregulowana prawnie. Jednakże w przypadku zwierząt rodzicielskich sztucznie hodowanych ras, na poziomie europejskim i krajowym istnieje niewiele regulacji dotyczących dobrostanu tych zwierząt lub wymogów hodowlanych – poza ogólnymi wymogami prawnymi (na przykład dyrektywą dotyczącą ochrony zwierząt hodowlanych). Ta luka prawna musi zostać wypełniona przez regulacje ustanawiające minimalne wymogi.

Co możesz zrobić?

  • Zrezygnuj z jedzenia konwencjonalnego mięsa z kurczaka. Przejście na produkty ekologiczne także nie jest tu jednak dobrym rozwiązaniem, ponieważ nawet w tym typie hodowli kurczaki często żyją i umierają w złych warunkach. Ponadto pojawia się tutaj również etyczny problem, jakim jest niepotrzebne zabijanie.
  • Szukasz informacji dotyczącej bardziej przyjaznej dla zwierząt diety? Zachęcamy do udziału w Tygodniu na Weganie. Zapisz się do naszego bezpłatnego newslettera.
  • Wspieraj nas w walce z okrutną hodowlą zwierząt.

Źródła danych liczbowych

Dane liczbowe dotyczące zwierząt hodowlanych i ich uboju opierają się na informacjach z Głównego Urzędu Statystycznego

Animal Charity Evaluaters

Back to top