Kurczaki brojlery

chicken
© mgkaya – iStock

Kurczaki to towarzyskie zwierzęta. Na wolności tworzą grupy liczące do 20 kur i kilku kogutów, którym przewodniczy jeden samiec. Kury wysiadują jaja przez około trzy tygodnie, aż do wylęgnięcia się piskląt. Ochrona ze strony matki jest niezbędna dla przetrwania młodych. Kury porozumiewają się ze sobą poprzez postawę ciała oraz wokalizację. Znanych jest ponad 20 różnych dźwięków, za pomocą których komunikują się ze sobą. Ich zdolności umysłowe są często niedoceniane, chociaż badania naukowe pokazują, że zwierzęta te mają świadomość własnego ja, dobrą pamięć, a nawet potrafią wyobrażać sobie przyszłe wydarzenia.

Kury spędzają większość dnia na wspólnym poszukiwaniu jedzenia. O zmierzchu szukają znajdującego się jak najwyżej miejsca do spania – najchętniej w tym celu podfruwają na drzewa. W kurnikach hodowli przemysłowej zwierzęta te nie mogą zaspokajać swoich podstawowych potrzeb lub zaspokajają je tylko w bardzo ograniczonym zakresie. Ogromne zagęszczenie chowu i nienaturalnie szybki przyrost masy ciała w dużym stopniu ograniczają ich naturalne zachowania.

Przemysłowa hodowla kurczaków na mięso

Określenie „kurczaki” (także „kurczęta” lub „brojlery”) odnosi się w równym stopniu do samców, jak i samic. Polska jest największym producentem mięsa drobiowego w Unii Europejskiej. Rocznie zabija się u nas ponad miliard tych zwierząt! Około połowa polskiej produkcji trafia na eksport. Wg danych GUS aż 97,9% całego krajowego stada żyje w hodowlach przemysłowych liczących 10 tysięcy osobników i więcej. To zaledwie 3,8% gospodarstw chowających kurczaki na mięso.

broiler
© Kharkhan-Oleg – Shutterstock

W konwencjonalnej intensywnej hodowli brojlerów w Polsce kurczaki żyją średnio około 39-42 dni i osiągają wagę końcową 2-2,5 kg. Hodowcy czasem przeprowadzają także ubój w momencie osiągnięcia przez ptaki 1,2-1,5 kg masy ciała, kiedy występuje u nich tylko minimalne otłuszczenie.

W hodowli przemysłowej kurczaki mieszkają w dużych, zamkniętych i izolowanych termicznie kurnikach. Wybiegi praktycznie nie istnieją. Powierzchnie hodowlane są niemal puste, mają jedynie pojemniki z paszą i poidła. Ponieważ prawie wszystkie procesy na fermach są zmechanizowane, ilość ludzkiej pracy jest stosunkowo niewielka w porównaniu do liczby zwierząt. Na początku tuczu pracownicy wyrzucają jednodniowe pisklęta dostarczone z wylęgarni. Około 5-7% tych piskląt umiera, zanim w ciągu zaledwie kilku tygodni osiągną wiek ubojowy. Takie wskaźniki strat są dokładnie wyliczane przez hodowców.

Zagęszczenie zwierząt

W poszczególnych kurnikach liczba zwierząt wynosi zazwyczaj kilkadziesiąt tysięcy. Częstą praktyką jest budowanie kilku kurników obok siebie, wtedy na jednej fermie przebywa jednocześnie kilkaset tysięcy kurczaków. W konwencjonalnych systemach, zgodnie z obowiązującą dyrektywą UE, dopuszczalne zagęszczenie zwierząt w kurniku nie może przekraczać 33 kg/m2. W praktyce oznacza to, że na jednego kurczaka o średniej wadze ok 2,5 kg przypada powierzchnia mniejsza niż rozmiar kartki A4.

Jeśli hodowca spełni kilka dodatkowych kryteriów określonych w aneksie dyrektywy, stłoczenie kurczaków może wynosić nawet 39-42 kg/m2. Przy najwyższym dozwolonym zagęszczeniu hodowli i końcowej masie ciała wynoszącej 2 kg, metr kwadratowy powierzchni musi dzielić ze sobą aż około 21 zwierząt! Kurczaki te mają znacznie mniej miejsca niż miały kury nioski w zniesionych już klatkach bateryjnych.

Skutki braku miejsca

Nawet przy spełnieniu wymogów prawnych, pod koniec tuczu całe podłoże na fermach jest ciasno wypełnione zwierzętami. Naturalne zachowania kurczaków, takie jak przemieszczanie się, grzebanie, kąpiele piaskowe czy trzepotanie skrzydłami są możliwe jedynie w bardzo ograniczonym zakresie, ponieważ praktycznie nie ma tam wolnej przestrzeni. Ponadto badania pokazują, że kurczaki wykazują normalne zachowania społeczne tylko przy zagęszczeniu hodowli poniżej 27 kg na metr kwadratowy, co odpowiadałoby około 13 zwierzętom w przypadku tuczu do wagi 2 kg.

Ponieważ brojlery nie mają prawie żadnej przestrzeni do poruszania się, przez większość czasu leżą na podłodze. Powoduje to powstawanie wielu chorób i zaburzeń zachowania. Ciągły tłok ogranicza w dużym stopniu dobrostan zwierząt, powodując ogromny stres – kurczaki nie mogą utrzymać zgodnych z ich potrzebami gatunkowymi odległości między sobą i nie mają możliwości ominięcia tłoku. Dodatkowo istnieje ryzyko tratowania się zwierząt.

Duże zagęszczenie hodowli ma również wpływ na temperaturę panującą na fermach. Zwierzęta wytwarzają więcej ciepła, cyrkulacja powietrza w pobliżu podłoża spada, a to powoduje większe nagrzewanie. Dobrostan zwierząt pogarszają również znajdujące się w powietrzu szkodliwe pyły i gazy, takie jak amoniak i dwutlenek węgla (patrz poniżej). Gęsta obsada niekorzystnie wpływa także na czynnik ekonomiczny z powodu niższego przyrostu masy ciała. Jednak hodowcy rekompensują te „straty” poprzez większą liczbę zwierząt na fermach.

Ściółka

Podłoże na fermach jest wysypywane pelletem, wiórami drzewnymi lub słomą tylko raz przed rozpoczęciem tuczu pojedynczego stada. W trakcie cyklu produkcyjnego odchody nieustannie pogarszają jakość ściółki. Ryzyko urazów i chorób stale rośnie.

© Animal Rights Watch

Prawie wszystkie kurczaki cierpią na bolesne choroby podeszew stóp, ponieważ muszą cały czas stać na coraz bardziej wilgotnej mieszaninie odchodów i ściółki. Badania pokazują, że pod koniec tuczu pokrywa podłoża składa się z około 90% odchodów i tylko z około 10% pozostałości ściółki.

Amoniak

Mieszanina odchodów i ściółki przez cały czas uwalnia szkodliwy gaz – amoniak. Podrażnia on przede wszystkim błony śluzowe oraz powoduje bolesne zapalenia oczu i dróg oddechowych. Wysokie stężenie amoniaku osłabia również system immunologiczny kurczaków, czyniąc je bardziej podatnymi na choroby. Na podłożu, gdzie amoniak jest najbardziej skoncentrowany, gaz w połączeniu z wilgotną ściółką powoduje bolesne stany zapalne i oparzenia skóry klatki piersiowej, nóg i podeszew stóp.

Oświetlenie

Konwencjonalne fermy są sztucznie oświetlone – naturalne światło nie dostaje się do nich praktycznie w ogóle lub w bardzo niewielkim stopniu. Stosowane są głównie lampy o niskiej intensywności światła, ponieważ zbyt jasne oświetlenie zwiększa aktywność zwierząt, a tym samym spowalnia przyrost masy ciała. Brak światła słonecznego jest szczególnie niekorzystny dla kurczaków – potrzebują one promieniowania ultrafioletowego (UV), aby orientować się w otoczeniu, praktykować zachowania społeczne i móc odróżniać inne osobniki. Światło UV jest również ważne dla poszukiwania pożywienia oraz synchronizacji wewnętrznego zegara zwierząt.

Rozporządzenie w sprawie dobrostanu zwierząt hodowlanych zaleca program oświetlenia obejmujący co najmniej 6-godzinny okres ciemności, w tym 4 godziny ciągiem. Rekomendacja Rady Europy dotycząca hodowli kurcząt podaje wartość orientacyjną okresu ciemności wynoszącą nawet około 8 godzin.

Temperatura

Systemy grzewcze i wentylacyjne automatycznie regulują temperaturę na fermach i stopniowo dostosowują ją do wieku zwierząt. W warunkach naturalnych dostarczaniem ciepła dla swoich piskląt zajmowałaby się kwoka, ponieważ w pierwszych dniach życia z trudem mogą one same regulować temperaturę ciała. Na fermach pisklęta są jednak pozostawione same sobie – brakuje im matczynego ciepła. Jeśli system klimatyzacji zawiedzie lub nie jest dostosowany do potrzeb młodych zwierząt, temperatura w hali spada. Zwierzęta drżą i przybliżają się do siebie, zbyt niska temperatura może być dla kurcząt nawet śmiertelna.

Jeśli w lecie wydajność systemu chłodzenia jest niewystarczająca lub jeśli regulacja temperatury w ogóle nie działa, wtedy na fermie pełnej kurczaków szybko staje się zbyt gorąco. Zwierzęta starają się wyrównać wzrost temperatury, pijąc więcej i dysząc, ale w gęstym tłumie obciążenie szybko staje się zbyt duże. Wtedy leżą na podłodze z rozpostartymi skrzydłami i otwartymi dziobami i często umierają w męczarniach z powodu przegrzania.

Ograniczenie podstawowych potrzeb gatunkowych kurczaków

Podstawowe potrzeby gatunkowe kurczaków obejmują eksplorację, przemieszczanie się (bieganie, skakanie czy podfruwanie), odpoczynek, życie społeczne i higienę osobistą. Ponadto istnieją różne zachowania związane z pozyskiwaniem i przyjmowaniem pożywienia, takie jak grzebanie, dziobanie, skubanie, chwytanie, szarpanie. W przemysłowym tuczu kurczaków realizacja tych potrzeb jest znacznie zakłócona lub całkowicie uniemożliwiona.

a) Poszukiwanie pożywienia

Kury grzebią w ziemi i dziobią w poszukiwaniu pożywienia – na wolności zajmuje im to do 60% dnia. Żywią się trawą, liśćmi, nasionami, owocami i ziarnami, a od czasu do czasu zjadają również robaki, owady lub małe gady. Brojlery nie mają takiej możliwości. Są karmione wysoko przetworzoną, zwykle granulowaną paszą podawaną w karmidłach i spędzają tylko 10% dnia na jedzeniu. Ich potrzeby dotyczące tej aktywności pozostają zatem niespełnione.

Kurczaki na wolności piją wodę z otwartych źródeł. Na fermach z kolei – wbrew naturalnym zachowaniom – otrzymują one wodę pitną w regulowanych poidłach smoczkowych, których wysokość zależy od wieku, a tym samym od wielkości zwierząt. Kurczaki najpierw muszą nauczyć się tego nienaturalnego sposobu picia. Chore lub ranne ptaki często nie są w stanie dotrzeć do źródeł wody. W badaniach zaobserwowano, że zwierzęta dotknięte chorobą wielokrotnie traciły równowagę przy próbach dotarcia do poideł.

b) Pielęgnacja ciała

Kurczaki lubią kąpiele w piasku, intensywnie czyszczą swoje upierzenie, rozciągają się i machają skrzydłami, aby je przewietrzyć. Jednakże brojlery nie są w stanie realizować swoich naturalnych zachowań pielęgnacyjnych ze względu na dużą masę mięśniową lub z powodu chorób. Stały kontakt z mieszaniną ekskrementów i ściółki pogarsza sytuację. Chociaż brojlery na ogół starają się unikać wilgotnego podłoża, duże zagęszczenie zwierząt (zwłaszcza pod koniec okresu tuczu) sprawia, że jest to prawie niemożliwe. Już od połowy okresu tuczu jakość ściółki jest tak zła, że kurczaki ledwo mogą się »kąpać w piasku«, a pod koniec tuczu zachowanie to jest praktycznie niemożliwe. Ponieważ brojlery leżą na podłożu przez nienaturalnie długi czas, upierzenie w okolicy piersi jest zanieczyszczone u 50-100% zwierząt.

c) Zachowanie podczas snu i odpoczynku

W naturalnym środowisku kury są aktywne w ciągu dnia i śpią w nocy. Kiedy są pisklętami, leżą blisko siebie na ziemi. Jako dorosłe osobniki o zmierzchu podfruwają na podwyższone grzędy na drzewach lub krzakach. Tego zachowania uczą się jako młode zwierzęta od swojej matki. Brojlery, ze względu na dużą masę mięśniową, nie są w stanie odpoczywać czy spać na grzędach. Badania pokazują, że z grzęd mogą korzystać tylko lżejsze brojlery na początku tuczu. Ciężkie kurczaki potrzebowałyby rampy, aby móc w ogóle dotrzeć do podwyższonych siedzisk.

W porównaniu z kurczakami z wolniejszym przyrostem masy ciała brojlery są bardzo nieaktywne i większość dnia spędzają leżąc na podłodze. Jednak okresy ich odpoczynku są bardzo krótkie. Na fermach nie ma miejsc odosobnienia (jak np. grzędy) a przestrzeń nie jest podzielona na strefę wypoczynku i aktywności. Zwierzęta aktywne, które się poruszają, trzepoczą skrzydłami lub wstają, zakłócają spokój brojlerów odpoczywających na podłodze.

d) Zachowania społeczne

U kur wolnożyjących zachowania społeczne zaczynają się już w jajku. Na kilka dni przed wykluciem pisklęta wydają dźwięki i komunikują się ze światem zewnętrznym. Po wykluciu kwoka uczy swoje potomstwo nawołując je do jedzenia, gdakania, snu, a także wydając różnorodne sygnały ostrzegawcze.

© Animal Equality

Dopiero w ósmym tygodniu życia matka oddziela się od młodych. Kurczaki hodowane na mięso nawet nie osiągają tego wieku, ponieważ zwykle żyją tylko od czterech do sześciu tygodni.

Kurczaki brojlery wykazują jedynie ograniczone zachowania społeczne. Po wykluciu szczególnie brakuje im matki, która mogłaby je poprowadzić. Jeszcze do czterech dni po wylęgu pisklęta wydają odgłosy porzucenia (zwane również odgłosami płaczu). Aby te małe zwierzęta mogły odnaleźć się bez matki, w pierwszych 7 dniach tuczu fermy są oświetlone jasnym światłem przez 23-24 godziny.

Hodowane masowo kurczaki pozostają zupełnie anonimowe ze względu na ich niemożliwą do opanowania ilość. Niemniej i tak są zabijane na długo przed utworzeniem terytorialności czy hierarchii. Dlatego też brojlery okazują dużo mniej agresji wobec siebie niż kury nioski.

Animal Charity Evaluaters

Back to top